Bzduropraca, czyli praca (anty)społeczna

Czy w życiu zawodowym towarzyszy Ci poczucie absurdu? Czy miewasz nawracające myśli o tym, że niektóre stanowiska i posady są zagadką nawet dla osób, które je zajmują? Nie rozumiesz, czemu sprawy, które da się załatwić od ręki, w magiczny sposób ciągną się kilka tygodni lub miesięcy? A może twoja własna kariera przypomina niekończącą się procesję męczących, powtarzalnych formalności, które do niczego nie prowadzą? Jeśli na którekolwiek z powyższych pytań odpowiedziałeś twierdząco, jest szansa, że intuicyjnie czujesz, o czym będzie ten artykuł.

0 Komentarzy

4 pytania do… Piotra Szumlewicza

Związki zawodowe powinny być w awangardzie przemian społecznych. Winny być dynamiczne, transparentne, postępowe, nieuwikłane w relacje zależności z władzą polityczną i wielkim biznesem - mówi Piotr Szumlewicz, wieloletni działacz związków zawodowych.

0 Komentarzy

Czy robimy to tylko dla pieniędzy?

Definiowanie firmy przez realne potrzeby człowieka to nietypowe podejście w neoliberalnej ekonomii. Jednak jest to możliwe na obrzeżach systemu, w środowisku ludzi zaangażowanych społecznie i tworzących ekonomię społeczną (solidarną). Oto, czym ona jest, jak działają firmy, które ją tworzą, i kto na niej zyskuje.

0 Komentarzy

Przypadki ekonomii społecznej

Firmy ekonomii społecznej leczą społeczne rany, dają otuchę i przede wszystkim przywracają do życia ludzi, których losy i cechy spychają na egzystencjalną granicę. Dzięki nim powstaje również alternatywa dla poszukujących nowego modelu kapitalizmu. Poznajmy dwie ambitne litery biznesowego alfabetu.

0 Komentarzy

Ekonomia społeczna a rozwój Polski

Wolny rynek nas nie zbawi. A przynajmniej nie on sam. I z pewnością nie nas wszystkich. Choć niewątpliwie ma on swoje zalety i zasługi, to w skomplikowanym systemie gospodarczo-społecznym nie jest w stanie zaspokoić wszystkich naszych potrzeb.

0 Komentarzy